Zdrowie w owocach liofilizowanych

 

Nie od dziś wiadomo, że dzieci i jedzenie nie zawsze idą w parze. Wiele mam zachodzi w głowę każdego dnia, jak zachęcić swoją pociechę do zjedzenia posiłku. Dzieci nieraz są tak zajęte zabawą, że wręcz nie chcą się od niej oderwać, żeby coś przekąsić. Trzeba nakłaniać je sposobem i podstępem. A kiedy już uda nam się posadzić je przy stole, marudzą na podane do zjedzenia produkty.

Podstęp z owocami liofilizowanymi

owoce liofilizowaneKilkuletnie dzieci są najtrudniejszymi „przeciwnikami” w temacie jedzenia. Wiele już rozumieją, wiedzą, co lubią, a czego nie, potrafią się bardzo składnie wypowiedzieć i jasno zakomunikować, że czegoś nie zjedzą. Rodzice zaś dwoją się i troją, żeby zachęcić dziecko do przekąszenia czegoś zdrowego. Zdrowe odżywianie dziecka najłatwiej zacząć od owoców, bo są po prostu słodkie. I jak to zwykle bywa nieodzowne bywają podstępne sposoby, czy po prostu przemycanie owoców. Najlepszą do tego formą są owoce liofilizowane, czyli takie, które zostały poddane procesowi suszenia poprzez zmrożenie. Są chrupkie, zwykle drobno pokrojone i sprawiają wrażenie lekko gąbczastych w strukturze. Ich forma pozwala na doskonałe wykorzystanie ich jako posypka, wymieszanie z jogurtem czy wpieczenie ich w ciasteczka. Są słodką, ale zdrową przekąską podczas oglądania bajki. Co najważniejsze większość owoców liofilizowanych nie jest słodzona. Kupimy je w sklepach czy działach supermarketów ze zdrową żywnością, czasem przy opakowaniach musli.

Zdrowe odżywianie dziecka najłatwiej zacząć od czegoś słodkiego, ale niesłodzonego – od owoców. Trzeba jednak sprytnie je podawać, aby zachęcić malucha do jedzenia. Świetnym rozwiązaniem są owoce liofilizowane czy tradycyjnie suszone. Można dodać je do deserów, naleśników, jogurtu, ciastek. Mogą być pierwszym krokiem do racjonalnej diety naszego niejadka.